|
INNY FACET
Zawsze chciałem zobaczyć swoją żonę, jak posuwa ją inny facet. Nie, nie chciałem żeby mnie z kimś zdradziła, po prostu jedną z moich fantazji erotycznych
był seks mojej żony z innym facetem. I chodziło mi tu właśnie o czysty, wyuzdany seks. Chciałem zobaczyć jak żona obciąga innemu facetowi bądź jak ten wpycha w nią swojego
wielkiego kutasa. Moja żona oczywiście wiedziała o moich fantazjach (nie mieliśmy przed sobą żadnych tajemnic), niemniej jednak odnosiła się do nich sceptycznie. Nie dziwiło
mnie to, gdyż faktycznie moja fantazja była - jakby tu powiedzieć - nieczęsto spotykana. Udało mi się jednak po wielu namowach przekonać moją żonę do odstąpienia od swoich
żelaznych zasad i namówić do tego dziwnego eksperymentu. Zgodziła się jednak pod warunkiem, że jeżeli zabawa w trakcie jej trwania nie przypadnie jej do gustu, może ją w każdej
chwili przerwać. To było oczywiste także i dla mnie, więc pozostało tylko znaleźć odpowiednią osobę, którą obydwoje bylibyśmy w stanie zaakceptować.
Poszukiwania rozpoczęliśmy od przejrzenia rubryki towarzyskiej w gazecie. Wśród różnych ogłoszeń znaleźliśmy jedno, które doskonale spełniało nasze
założenia. Było to ogłoszenie agencji towarzyskiej dla pań, gdzie na
|
|

 |
godziny można było wynająć pana do świadczenia niewiastom określonych usług (wiadomo powszechnie jakich).
Zadzwoniliśmy tam natychmiast i już po chwili mieliśmy wynajętego pana na wieczór. Rozwiązanie to jak najbardziej nam odpowiadało, gdyż eliminowało cały etap zawierania znajomości
- zamówiony pan po prostu przyjeżdżał, robił swoje i odjeżdżał, a co najważniejsze nie zadawał żadnych pytań. Pozostało tylko uzbroić się w cierpliwość i czekać do wieczora.
Przed przyjazdem pana przygotowaliśmy nieco nasz pokój. Dookoła łóżka ustawiliśmy palące się świece aby stworzyć odpowiedni nastrój. Naprzeciwko łóżka
stanął fotel przeznaczony dla mnie, abym mógł wygodnie obserwować całą scenę. Zasłoniliśmy okna żaluzjami oraz włączyliśmy cichą muzyczkę w tle. Sceneria była gotowa. Zamówiony
pan zjawił się punktualnie, co jak najbardziej świadczyło o jego profesjonalizmie. Przedstawił się jako Artur i zaproponował przejście od razu do rzeczy. Zaprowadziliśmy go do
pokoju, uiściliśmy zapłatę z góry i zaczęliśmy zabawę. Usiadłem wygodnie na fotelu, a żona i nasz nowy znajomy zajęli miejsce na łóżku.
Zabawa zaczęła się od małego striptizu. Pan z agencji w takt muzyki zaczął powoli zdejmować ubranie, najpierw z siebie, a później z mojej żony. Małżonka początkowo trochę
spięta, w trakcie rozbierania zaczęła się rozluźniać. Gdy już obydwoje byli nadzy, zaczęło się to, na co tak bardzo czekałem. Pierwszy raz w życiu mogłem zobaczyć, jak obcy facet
zajmuje się moją żoną. Zaczęło się od minety - żona leżała na plecach z rozłożonymi szeroko nogami, zaś jej nowy kochanek lizał ją po cipce. To było coś niesamowitego - upajałem
się tym widokiem i przyznam, że zaczęło mnie to podniecać. Minetka trwała dłuższą chwilę, po czym nastąpiła zmiana pozycji. Lizanie cipki zastąpiło ciągnięcie druta w wykonaniu
mojej żony i widać było, że żona coraz bardziej wciąga się do zabawy. Patrzyłem jak masuje ręką jądra tego faceta i wkłada sobie do ust jego wielkiego kutasa (a trzeba przyznać,
że fiuta miał imponujących rozmiarów). Ssała jego kutasa tak, jakby nigdy w życiu nic innego nie robiła. Ten widok podniecał mnie coraz bardziej i moja pała już od jakiegoś czasu
sterczała jak wieża kościelna. Złapałem za swojego kutasa i zacząłem się masturbować. Facet tymczasem już posuwał moją żonę od tyłu w pozycji "na pieska". Nie mogłem już wytrzymać
- cały czas trzepiąc konia wstałem z fotela, podszedłem do żony i wpakowałem jej swojego kutasa do ust. Zaczęła go ssać tak jak przed chwilą ssała fiuta tamtego faceta. Ten widok
był niczym z najlepszego filmu porno - żona jednocześnie ciągnęła mi druta i była posuwana od tyłu. Najwyraźniej też wszyscy troje postanowiliśmy wykorzystać sytuację i pomyśleliśmy
o tym samym. Facet przestał posuwać moją żonę i położył się na plecach, zaś żona usiadła na nim, nadziewając się na jego sterczącą pałę. Pochyliła się jednocześnie do przodu wypinając
swój zgrabny tyłeczek w moją stronę i dając mi do zrozumienia, co powinienem zrobić. Nie czekałem ani chwili. Podszedłem do niej i powoli zacząłem wbijać swojego kutasa w jej kakaowe
oczko. Szło trochę opornie, gdyż jej pupka nie była rozciągnięta, ale pod zdecydowanym oporem zaczęła ustępować. Po chwili mój fiut siedział już w jej pupce i wszyscy troje zaczęliśmy
wykonywać powolne ruchy, próbując się jakoś zgrać. Trzeba przyznać, że moja żona radziła sobie całkiem nieźle, mając w każdej dziurce posuwającego ją kutasa. Zauważyłem też, że sprawia
jej to wielką przyjemność, o czym świadczyły jej głośne jęki i westchnienia. Cała ta sytuacja, która mnie bardzo rajcowała oraz posuwanie ciasnego otworku żony sprawiły, że niestety
bardzo szybko poczułem zbliżający się orgazm. Jeszcze kilka ruchów i wyciągnąłem kutasa spuszczając się na wypiętą pupkę. Żona kontynuowała ujeżdżanie kutasa swojego kochanka, ale
widać było, że zbyt długo nie wytrzyma. Tak też się stało. Już po chwili szczytowała, a ja mogłem obserwować jej potężny orgazm. Ostatni doszedł kochanek mojej żony, gdy ta po swoim
orgazmie zaczęła mu obciągać kutasa. Wkładała jego fiuta do ust aż po same jaja, więc nie było dziwnym, że facet długo nie wytrzymał. Wystrzelił potężnym strumieniem spermy prosto w
gardło mojej żony, aż ta zakrztusiła się przez moment. Nie przejęła się jednak tym zbytnio i po kilku kaszlnięciach przełknęła wszystko oraz wylizała dokładnie obspermionego kutasa.
Na tym zakończyliśmy zabawę. Facet z agencji ubrał się szybko, pożegnał i wyszedł. My zaś z żoną zaczęliśmy wymieniać się wrażeniami na temat dzisiejszej
zabawy. Okazało się, że obydwoje byliśmy wyjątkowo zadowoleni, a na dodatek żona zaproponowała, by kolejną taką zabawę urządzić dla odmiany z wynajętą z agencji panienką. Osobiście
nie miałem nic przeciwko, więc prawdopodobnie niedługo będę uprawiał seks z dwoma niezłymi panienkami (w końcu moją żona była atrakcyjną kobitką). Już nie mogę się doczekać.
|
|